Army Nurse Corps

II wojna światowa była największym i najbardziej brutalnym konfliktem w historii ludzkości. Wojna trwająca 6 lat toczyła się na lądzie, na morzu i w powietrzu na kilku odmiennych teatrach działań wojennych na całym świecie.

Wielkie bitwy pozostały na zawsze udokumentowane, bohaterstwo wojsk niejednokrotnie opisane i uwiecznione na filmach, jednak rola kobiet, w tym pielęgniarek, w tym konflikcie do niedawna wciąż pozostawała w zapomnieniu. Kobiety również były częścią Najlepszego Pokolenia, czyli the Greatest Generation, jak w Stanach nazywa się osoby, których lata młodości przypadły na okres II wojny światowej. Pielęgniarki, podobnie jak regularne wojsko, zostały wysyłane w nieznane miejsca pełne niebezpieczeństw, gdzie musiały stawiać czoło ciężkim warunkom. Kobiety służyły ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami i troszczyły się o nich kiedy byli chorzy lub ranni. Płakały nad tymi, którzy nie mogli wrócić do domu. Pielęgniarki pracowały niestrudzenie podczas II wojny światowej, często znosząc te same trudy co mężczyźni. Ponad 200 z nich zginęło podczas służby. 67 pielęgniarek przez 3 lata przetrzymanych było w japońskiej niewoli na Filipinach po upadku Corregidoru w 1942r. Pielęgniarki odegrały integralną rolę w postępie medycyny.  Dostęp do opieki medycznej bliżej frontu, zaawansowane zabiegi chirurgiczne i pielęgniarska opieka pooperacyjna, poprawa procedur ewakuacji – wszystko to doprowadziło do znacznego obniżenia strat wśród żołnierzy – mniej niż 4% żołnierzy, którzy otrzymali pomoc medyczną w warunkach polowych zmarło na skutek ran lub chorób. Dzięki innowacyjnej ewakuacji powietrznej, ranni znacznie szybciej trafiali do szpitali i otrzymywali pomoc. Pielęgniarki miały ogromny wkład w wysiłek wojenny USA podczas II wojny światowej. Odwaga i poświęcenie tych kobiet są naprawdę inspirujące. Większość z nich miała zaledwie 20-kilka lat kiedy wybuchła wojna, a mimo to były gotowe na ochotnika zgłosić się na służbę za granicą, w obcych krajach, na obcych kontynentach, z dala od rodzin i bliskich. Zmagając się z trudnymi warunkami, te młode kobiety ryzykowały życie pracując ze świadomością, że to w ich rękach leży życie setek żołnierzy.

Łącznie podczas II wojny światowej służyło ponad 59,000 amerykańskich pielęgniarek. Pracowały bliżej linii frontu niż kiedykolwiek. W ramach łańcucha ewakuacji ustanowionego przez armijny departament medyczny, pielęgniarki służyły w szpitalach polowych, ewakuacyjnych, w pociągach, na statkach tymczasowo przekształconych na szpitale, oraz w samolotach pomagając przy ewakuacji powietrznej.

  • Rola pielęgniarek przed II wojną światową

Kobiety służyły armii amerykańskiej już od początku historii USA. W trakcie amerykańskiej wojny o niepodległość (1775-1783), George Washington dostrzegł, że ranni wymagają opieki pielęgniarskiej. Od tej pory siostry przełożone i podległe im pielęgniarki pracowały w szpitalach, dbały o pacjentów i czystość, chociaż wszystko odbywało się nieoficjalnie.

Podczas wojny secesyjnej w latach 1861-1865 wiele kobiet służyło w szpitalach zarówno po stronie Unii jak i Konfederacji, między nimi była Clara Barton, której doświadczenia na polu bitwy doprowadziły ją po wojnie do założenia amerykańskiego czerwonego krzyża. Doktor Mary E. Walker została odznaczona ówczesnym Medalem Honoru za jej zasługi w dziedzinie chirurgii podczas wojny secesyjnej.

Mary E. Walker

Clara Barton

 


 

 

 

 

 

Ponad 200 pielęgniarek służyło również podczas konfliktu hiszpańsko – amerykańskiego w 1898 roku. Troszczyły się głównie o pacjentów cierpiących na tyfus. Ellen May Tower na ochotnika zgłosiła się do służby i przez 3 miesiące pracowała w dzień i w nocy, z niewystarczającymi zapasami i ze zbyt małą ilością chętnych do pomocy. Po pewnym czasie również sama zaraziła się chorobą i zmarła.

                                                               

Ellen May Tower

 

Mimo, że kobiety służyły jako pielęgniarki już podczas wojny o niepodległość, wojny secesyjnej i amerykańsko-hiszpańskiej, to nigdy nie były one oficjalną częścią armii USA. Jednak już na długo przed dopuszczeniem kobiet do służby w wojsku, kobiety wpierały armię i często ginęły podczas służby. Dopiero 2 lutego 1901r., dzięki wnioskowi doktor Anity Newcomb McGee, oficjalnie ustanowiono korpus pielęgniarek, a Anita McGee znana jest do dziś jako założycielka korpusu.

Anita Newcomb McGee

Korpus pielęgniarek jest najstarszą wojskową formacją kobiecą w USA. Po jej ustanowieniu podlegał on pod wydział medyczny armii USA. Pielęgniarki były jedynymi kobietami, które służyły w Europie podczas I wojny światowej. Były wysyłane do szpitali w Belgii, Francji, we Włoszech i w Wielkiej Brytanii. Mimo, że stacjonowały na tyłach, z dala od niebezpieczeństw, to wiele z nich zmarło z powodu chorób, jak grypa i zapalenie płuc.

Pielęgniarka Army Nurse Corps z okresu I wojny światowej.

Dokonania 20,000 pielęgniarek podczas I wojny światowej nie uszyły uwadze Kongresu, który ustanowił, że od tej pory wszystkie pielęgniarki w korpusie będą otrzymywać rangę oficera. Innym powodem był fakt, że brak rangi często sprawiał kobietom problemy w szpitalach, ponieważ mężczyźni nie wierzyli w ich kompetencje i wiedzę, albo odmawiali wykonania rozkazu.

  • Pearl Harbor

7 grudnia 1941r. Cesarstwo Japonii niespodziewanie zaatakowało amerykańską bazę floty i lotnictwa na Hawajach, w tym najważniejszą bazę marynarki wojennej na Pacyfiku w Pearl Harbor. Army Nurse Corps liczyło wtedy mniej niż 1,000 pielęgniarek. Tego niesławnego poranka 82 pielęgniarki stacjonowały w trzech szpitalach na Hawajach.

USS West Virginia

25-letnia pielęgniarka Teresa Stauffer wracała z porannego spaceru w parku kiedy nad głową usłyszała przelatujące samoloty. Nie od razu zorientowała się co się tak na prawdę dzieje. Kilka minut później dostała wezwanie aby natychmiast stawić się w Tripler General Hospital. Rannych przyjmowano i operowano w zależności od tego jak poważny był ich stan. Lekarze i pielęgniarki pracowali non stop przez cały dzień i noc, jednak pomimo ich wysiłku wielu rannych zmarło.

Teresa Stauffer

Tripler Army Hospital został zasypany setkami ofiar cierpiących na poważne poparzenia, rany po odłamkach i szok. Pokryte krwią schody wejściowe prowadziły na korytarze gdzie ranni leżeli na podłodze i oczekiwali na operację. Pielęgniarki i medycy pracowali ramię w ramię z miejscowym personelem medycznym. Przez resztę dnia do szpitala trafiali ranni żołnierze, a zapasów medycznych zaczęło brakować już wczesnym popołudniem. Pracując pod ogromną presją, lekarzom brakowało narzędzi, szwów i sterylnych materiałów. Lekarze wykonujący operacje podawali sobie nożyczki z jednego stołu do drugiego. Pielęgniarki i lekarze stosowali szmatki w zastępstwie za maski ochronne, pracowali bez rękawiczek.

Tego samego poranka, pielęgniarka Myrtle Watson stawiła się do pracy w Schofield Hospital. Przygotowywała pacjentów do między-pułkowego meczu piłki nożnej, kiedy usłyszała odgłos silników. Podobnie jak wszyscy inni, młoda pani porucznik pomyślała, że to ćwiczenia i machała nadlatującym samolotom. Jednak maszyny okazały się być japońskimi bombowcami i myśliwcami z pierwszej fali ataku na Pearl Harbor. Kiedy Myrtle Watson zrozumiała powagę sytuacji zaczęła przenosić pacjentów na materace pod łóżkami, aby zapewnić im choć minimalną ochronę.

                    Myrtle Watson z flagą, która niegdyś powiewała nad Schofield Barracks                            Hospital. Pielęgniarka otrzymała ją w prezencie w zamian za swoje zasługi.

W ciągu jednego dnia w amerykańskiej bazie wojskowej zginęło 2335 żołnierzy i marynarzy oraz 68 cywilów, kolejne 1000 odniosło rany. Z ośmiu amerykańskich pancerników obecnych w porcie, 5 zostało zatopionych, a pozostałe 3 odniosły uszkodzenia. Ponadto, Amerykanie stracili 2 niszczyciele i wiele samolotów. Z 5 zatopionych pancerników tylko 2, USS „Arizona” i USS „Oklahoma”, zostały stracone bezpowrotnie. Pozostałe 3, USS „California”, USS „Nevada” i USS „West Virginia”, zostały podniesione z dna w 1942r. a następnie naprawione i przywrócone do czynnej służby. Do dziś na dnie na małej głębokości leży wrak pancernika „Arizona”, zniszczonego przez eksplozję wewnętrzną, która zabiła 1117 marynarzy. W 1962r. wrak przekształcono w pomnik przez skonstruowanie bezpośrednio na nim specjalnej budowli.

                                                             USS Arizona Memorial

Niezapowiedziany atak wstrząsnął opinią publiczną w USA i ułatwił rządowi prezydenta Franklina Roosevelta przeprowadzenie ustaw umożliwiających skończenie z polityką izolacjonistyczną. Dzień po ataku prezydent Roosevelt wygłosił orędzie do narodu amerykańskiego: „Wczoraj, 7 grudnia 1941 roku – w dniu hańby – Stany Zjednoczone Ameryki zostały w nie sprowokowanym i tchórzliwym ataku z premedytacją zaatakowane przez morskie i lotnicze siły Cesarstwa Japonii. Z żalem zawiadamiam was, że wielu Amerykanów straciło życie. Wobec tego zwracam się do Kongresu, aby ogłosił stan wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Japonią.”

Japoński atak na Pearl Harbor miał na celu wymierzyć cios w amerykańską flotę i osłabić morale. Jednak Japończycy nie docenili ducha mężczyzn i kobiet w Ameryce, którzy na wieść o ataku masowo ruszyli do biur rekrutacyjnych.

  • Rekrutacja i szkolenie

Aby zaciągnąć się do Army Nurse Corps, kobiety musiały spełniać pewne wymagania. Minimalny wiek wynosił 22 lata, w przypadku rezerwy – 21 lat, maksymalny wiek to odpowiednio 30 lat oraz 40 lat dla rezerwy (później przedłużony do 44 lat). Kobiety musiały mieć ukończoną szkołę pielęgniarską, i przynajmniej 2 lata doświadczenia w pracy pielęgniarki. Rekrutki musiały posiadać obywatelstwo Stanów Zjednoczonych lub kraju sojuszniczego. Początkowo przyjmowane były jedynie osoby samotne, ale zasady zmieniły się w listopadzie 1942r. kiedy mężatki również dostały możliwość dołączenia się do korpusu.

Pielęgniarki podczas składania przysięgi.

6 miesięcy po japońskim ataku na Pearl Harbor, w Army Nurse Corps było już 12,000 pielęgniarek na służbie. Niewiele z nich miało wcześniejsze doświadczenie w wojsku. W lipcu 1943r. oficjalnie ustanowiono 4-tygodniowy kurs szkoleniowy dla wszystkich pielęgniarek chcących służyć w armii. Program szkoleniowy obejmował między innymi naukę panujących w wojsku zwyczajów i zachowań, czyli salutowanie, maszerowanie, musztra. Kobiety uczyły się co robić w przypadku nalotu. Ćwiczyły ataki chemiczne, czyli obsługę maski przeciwgazowej, trenowały sprawność fizyczną poprzez ćwiczenia, dalekie marsze z ekwipunkiem, oswajane były z warunkami panującymi blisko frontu. np czołgając się pod ogniem z karabinu maszynowego, ucząc się rozbijać namioty i korzystania z map. W okresie od lipca 1943 do września 1945 około 27,330 pielęgniarek ukończyło program szkoleniowy w jednym z 15 armijnych ośrodków treningowych na terenie USA.

Dla pielęgniarek anestezjologicznych, których brakowało praktycznie na każdym teatrze działań wojennych, przygotowano specjalny program szkoleniowy. Ponad 2,000 kobiet zostało przeszkolonych podczas 6-miesięcznego kursu mającego na celu nauczyć je jak podawać znieczulenie. W tamtym okresie do znieczulenia używano jeszcze eteru dietylowego, związku chemicznego, który podany w zbyt dużej ilości mógł spowodować śmierć pacjenta. Bardzo ważne było, aby pielęgniarka znała proporcje i umiała pracować pod presją i w ciężkich warunkach. Oprócz tego uczyły się jak podawać krew lub osocze, a także jak rozpoznawać, zapobiegać i leczyć wstrząs.

Pielęgniarka anestezjolog z 50. Szpitala Generalnego podaje znieczulenie.

Pielęgniarki specjalizujące się w psychologii i psychiatrii były również w dużym zapotrzebowaniu. 1 na 12 pacjentów w armijnych szpitalach potrzebował pomocy psychologa. Około 400,000 żołnierzy zostało zwolnionych ze służby ze względu na ich zły stan psychiczny. Pielęgniarki przechodziły 12-tygodniowy kurs opieki i leczenia tego typu pacjentów.

Po ukończeniu szkolenia pielęgniarki były automatycznie przypisywane do służby. Mogły zostać przydzielone do szpitala na terenie USA lub zostać wysłane za granicę, gdzie pracowały w szpitalach polowych i ewakuacyjnych, na statkach lub pociągach przekształconych na szpitale oraz w ewakuacji powietrznej.

Statki szpitalne ewakuowały rannych do oddalonych od linii frontu szpitali, np. z kontynentalnej Europy ciężej ranni byli wysyłani przez kanał La Manche do Wielkiej Brytanii, a z niezabezpieczonych jeszcze wysp na Pacyfiku rannych przewożono do szpitali na wcześniej zajętych i bezpiecznych wyspach lub do Australii. Statki przewoziły również pacjentów z powrotem do Ameryki, byli to z reguły żołnierze niezdolni do dalszej służby, którzy stracili jedną z kończyn, wzrok lub mieli poważne problemy psychologiczne. Na każdych 500 pacjentów na statku szpitalnym przypadało 35 pielęgniarek. Armia ogólnie utrzymywała 24 statki szpitalne, które mogły pomieścić około 17,000 pacjentów.

Pociągi przekształcone do przewozu rannych były równie ważnym środkiem ewakuacji. Przewoziły one rannych z linii frontu do szpitali na tyłach. Na terenie Stanów Zjednoczonych używano ich do przewozu pacjentów z portów lub lotnisk do szpitali wojskowych. Do każdego wagonu z rannymi przypisana była jedna pielęgniarka.

Pielęgniarki mogły również służyć w samolotach pomagając przy powietrznej ewakuacji rannych. Taki typ ewakuacji był czymś nowym podczas II wojny światowej. Pierwsze loty przeprowadzono w Afryce Północnej w 1943r. Pielęgniarki służące na pokładzie samolotów otrzymywały dodatkowe przeszkolenie – uczyły się jakie efekty mogą mieć duże wysokości na pacjentów, wiedziały jak reagować w przypadku gdyby samolot został uszkodzony i co robić gdyby samolot się rozbił w różnych środowiskach (np. w oceanie, w dżungli, na pustyni lub na terenach okołobiegunowych). Kobiety poznawały podstawy lotnictwa, medycyny lotniczej (np. miały ćwiczenia w komorach niskich ciśnień) i musiały dobrze znać się na skutkach ubocznych lotu samolotem na rannych. Służba na samolotach wiązała się również z dodatkowym niebezpieczeństwem, ponieważ maszyny ewakuujące rannych służyły również jako transportowce i co za tym idzie – nie mogły być oznaczone czerwonymi krzyżami, które chroniłyby ich od ognia nieprzyjaciela. Każdy lot obsługiwała jedna pielęgniarka i jeden medyk, którzy mogli zająć się łącznie 25 pacjentami. Podczas lotu do zadań pielęgniarek należały między innymi: zmiana bandaży, podawanie tlenu, opieka nad rannymi, którzy bali się latać (wielu nigdy wcześniej nie leciało samolotem),itd.  Ogólnie podczas II wojny światowej, Flight Nurses służyły w 31 amerykańskich jednostkach ewakuacyjnych na całym świecie. Dzięki innowacyjnemu systemowi ewakuacji rannych, pacjenci szybciej trafiali do szpitali co zwiększało ich szansę na przeżycie. Z 1,176,048 pacjentów – tylko 46 zmarło w trakcie lotu! 17 pielęgniarek służących na samolotach straciło życie podczas wojny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s