Bitwa o Bataan (1942) – dzień po dniu

Na tegoroczną Strefę Militarną w Podrzeczu k. Gostynia przygotowaliśmy coś naprawdę ciekawego. Na naszej dioramie mamy zamiar poruszyć temat walk o półwysep Bataan na Filipinach w 1942r. Zanim jednak rozpoczniemy budowę naszej filipińskiej wioski chcielibyśmy przybliżyć trochę faktów związanych z tą zapomnianą kampanią.

Kampania filipińska, w tym bitwa o Bataan, trwająca od grudnia 1941 do maja 1942 roku to kolejny mało znany epizod II wojny światowej warty naświetlenia.
Filipiny to archipelag leżący na Oceanie Spokojnym na trzech grupach wysp: Luzonie, Visayas oraz Mindanao.


W 1521 portugalski odkrywca Ferdynand Magellan przybył na Filipiny i przyłączył je do Królestwa Hiszpanii. Kolonizacja wysp rozpoczęła się od momentu pojawienia się na nich Miguela Lópeza de Legazpi, który przybył na nie z Meksyku w 1565. Założył wówczas pierwszą europejską osadę – Cebu. W 1571 została założona Manila jako stolica Hiszpańskich Indii Wschodnich.
W efekcie wojny hiszpańsko-amerykańskiej pod koniec XIX wieku, Filipiny stały się podległe hegemonii USA, jednak od 1916 roku stopniowo odzyskiwały niepodległość. Wspólne walki z najeźdźcą znacznie zbliżyły ludzi Filipin z Amerykanami. W 1946 roku, już po wyzwoleniu przez USA, Filipiny odzyskały niepodległość.
Do grudnia 1941 roku Imperium Japonii kontrolowało prawie całą Południową Azję. Półwysep Bataan na Filipinach oraz ufortyfikowana wyspa Corregidor były ostatnimi umocnionymi twierdzami aliantów w tym rejonie. Pomimo niemalże całkowitego braku zaopatrzenia i totalnego nieprzygotowania do walki siły amerykańsko-filipińskie stawiały silny opór wojskom cesarskim przez trzy miesiące. Oddanie Bataanu było największą klęską armii USA od czasu bitwy o Harper’s Ferry w 1862 roku. Niemniej dzięki temu, armia tego dziwnego sojuszu sprawiła, że Japończycy nie byli w stanie odnieść natychmiastowego sukcesu w tym rejonie działań wojennych i przegapili szansę na błyskawiczne pokonanie USA – co zaowocowała długą i morderczą wojną, którą Japonia musiała przegrać ze względu na niedostatki surowców naturalnych, głównie żelaza i kauczuku.
Przejęcie wysp Filipin było niezbędne Japończykom do prowadzenia dalszych działań w rejonie południowego Pacyfiku, szczególnie Holenderskich Indii Wschodnich, które były bogate w surowce.

Rankiem 7 grudnia 1941 roku japońskie lotnictwo zaatakowało Flotę Pacyfiku Stanów Zjednocznych w Pearl Harbor. W ciągu następnych siedmiu godzin, lotnictwo Cesarstwa Japonii, zbazowane na Formozie (dzisiaj: Tajwan) w ciągu siedmiu godzin uderzyło na wszystkie główne bazy Dalekowschodnich Sił Lotniczych USA – Clark Field w Pampaga, Iba Field w Zambales, Nichols Field koło Manili oraz na Główną Kwaterę Floty Azjatyckiej USA w Cavite, na Filipinach.

Grudzień 1941r. przed rozpoczęciem wojny.

Tego jednego dnia Japończycy zapewnili sobie niemalże całkowite panowanie na niebie filipińskim. To z kolei wymusiło wycofanie się Floty Azjatyckiej USA z bazy w Cavite na południe. Flota zostawiła jedynie okręty podwodne do obrony wysp przed Japończykami.
Między 8 a 10 grudnia rozproszone siły lądowe oraz pozostałości lotnictwa i marynarki USA nie zdołały utrzymać wstępnych lądowań sił japońskich, których celem było zajęcie lotnisk w Appari oraz Vigan. Armijne samoloty B-17 atakowały wrogie statki, z których desantowali się żołnierze. Także łodzie podwodne USA robiły co mogły aby powstrzymać desanty.
Lądowania na małą skalę poprzedzały główny atak, który miał nastąpić 22 grudnia 1941 roku w zatoce Lingayen oraz w zatoce Lamon – atak 14. Armii Imperialnej, dowodzonej przez generała Masaharu Hommę.
Poprzez zniszczenie amerykańskiej floty i lotnictwa, Japończycy odizolowali Filipiny, do których nie mogły dotrzeć już żadne zapasy ani zaopatrzenie.

 

Gen. Douglas MacArthur

Po zabezpieczeniu plaż, wojska imperialne bez problemu rozpoczęły atak na wielką skalę. W obliczu tego, dowódca wojsk amerykańsko-filipińskich, generał Douglas MacArthur postanowił wdrożyć WPO-3War Plane Orange-3. Polegał on na ograniczeniu obrony do półwyspu Bataan oraz ufortyfikowanej wyspy Corregidor. Tereny te znakomicie nadawały się do obrony, wsparte artylerią z dział portowych Manili i umocnień Corregidoru. Obrońcy mieli utrzymać się do czasu przybycia odsieczy floty amerykańskiej. US Navy zakładała, że przebicie się przez flotę japońską do obrońców Filipin zajmie dwa lata. Było to jednak założenie, które nie uwzględniło strat amerykańskich w Pearl Harbor.
Prezydent Filipin Manuel L. Quezon, wraz z rodziną i członkami rządu został ewakuowany na Corregidor w nocy 24 grudnia. Tego dnia, Manila została ogłoszona miastem otwartym. Pomimo tej deklaracji, japońskie lotnictwo zbombardowało miasto.

Góra Natib

Rozciągający się od północy na południe półwysep Bataan jest terenem górzystym, z górą Natib na północy aż po pasma Mariveles na południu. Jedyne równiny, które i tak pokryte są gęstą dżunglą, znajdują się na zachodzie , przy klifie z którego rozciąga się widok na Morze Południowochińskie. Na wschodzie, w pobliżu Zatoki Manilskiej, rozciągają się plaże. Topografia terenu sprawia, że jedynym naturalnym portem jest Mariveles na południowym krańcu półwyspu. Jedynymi drogami w rejonie rozlokowywania obrony wojsk amerykańsko-filipińskich były trakty idące wzdłuż wschodniego wybrzeża z Abucay do Mariveles, a następnie na północny zachód, wzdłuż zachodniego wybrzeża, aż do Mauban, oraz droga z Pilar do Bagac, łącząca bezpośrednio dwa wybrzeża. Obrona Bataanu została podzielona na dwie główne formacje: I korpus gen. Wainwright’a na zachodzie i II korpus gen. Parkera na wschodzie. Tak ustawione wojska stanowiły linię obrony od rejonu Mauban do Abucay. W rejonie Abucay teren nadawał się o wiele lepiej do obrony, w związku z czym obrona II korpusu Parkera była mocniejsza. Między pozycjami obydwu korpusów znajdowała się luka, zajęta przez górę Natib – miejsce w którym atak był niemożliwy.

Gen. Jonathan Wainwright

Gen. Masaharu Homma

22 grudnia 1941r., świt. Licząca czterdzieści trzy tysiące ludzi 14. Armia generała Hommy rozpoczęła desant z morza na otoczone palmami plaże na północnych brzegach zatoki Lingayen, w odległości stu dziewięćdziesięciu dwóch kilometrów od Manili. Wojska Hommy były wypróbowane i zahartowane w zwycięskich walkach toczonych w Chinach. Sam ich dowódca był weteranem kampanii w tym kraju. Desantom Hommy przeciwdziała Grupa Operacyjna „Północny Luzon” generała Wainwrighta, składająca się z czterech dywizjonów filipińskich wojsk lądowych, 26. pułku kawalerii (na koniach) Zwiadowców Filipińskich i trzech baterii artylerii polowej Zwiadowców Filipińskich. Wojska Wainwrighta znajdowały się w rejonie na południe od zatoki Lingayen; zaledwie kilka pododdziałów okopało się na pozycjach obronnych na samych plażach.

22 grudnia, popołudnie. Na brzegu znajdowały się trzy japońskie pułki piechoty wraz z artylerią wsparcia i czołgami. Generał Wainwright próbował rzucić kompanię swoich czołgów przeciwko wojskom nieprzyjaciela na rowerach i motocyklach, ale z powodu braku benzyny 192. batalion czołgów mógł wysłać jedynie pluton składający się z pięciu maszyn. Nieopodal Agno napotkał on japońskie czołgi lekkie. Wkrótce czołg dowódcy plutonu otrzymał bezpośrednie trafienie. Pozostałe również zostały trafione z armat przeciwpancernych kalibru 47 milimetrów, a później tego samego dnia wyłączyły je z akcji samoloty wroga.

22 grudnia, noc. Japońskie wojska zajęły większość celów wyznaczonych na dzień desantu i Grupa Operacyjna „Luzon Północny” znalazła się w pełnym odwrocie. Jedynie zwiadowcy z 26. pułku kawalerii walczyli w godny odnotowania sposób. Filipińscy rezerwiści uciekli na widok nieprzyjaciela i zdezorganizowanymi grupami wycofali się pospiesznie na tyły.

23 grudnia. Generał Wainwright prosił USAFFE (naczelne dowództwo generała MacArthura — United States Army Forces in the Far East [Siły Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych na Dalekim Wschodzie]) o zgodę na zajęcie pozycji obronnej za rzeką Agno. Prośba ta oraz ogólny odwrót w kierunku północnym najwyraźniej przekonały MacArthura do wprowadzenia w życie War Plan Orange — WPO-3. Każdy amerykański oficer, który był na Filipinach przez sześć miesięcy, znał WPO-3 i rolę, jaką ma w nim odegrać jego jednostka — w tym również pięć kolejnych pozycji odwrotowych.

23 grudnia. Aby skutecznie i szybko wykonać WPO-3, rozmaite jednostki na wyspie potrzebowały ogromnych ilości środków transportu: do przewiezienia wszystkich żołnierzy, racji żywnościowych, zapasów, paliwa, broni i amunicji z baz wojskowych Luzonu na Bataan nie wystarczyło wojskowych ciężarówek. Amerykańscy i filipińscy dowódcy, którzy nie walczyli na linii frontu, zarekwirowali wszystkie jaskrawo pomalowane filipińskie ciężarówki, taksówki i wozy, jakie byli w stanie znaleźć i skierować na Bataan. Kolumny samochodów wszelkiego rodzaju tłoczyły się na drogach prowadzących z Manili. Niestety, większość dowódców nie odsyłała pojazdów, by wykonały dodatkowe kursy. W konsekwencji trzeba było porzucić zapasy w fortach McKinley i Stotesenburg, a także sprzęt i zaopatrzenie zgromadzone wcześniej w Tarlac i Los Baños.

24 grudnia, 7.00. Na północ i zachód od Binalonan 26. pułk kawalerii odparł pierwszy atak Japończyków podążających w stronę rzeki Agno. Jednostka kawalerii zatrzymała czołg przeciwnika, mimo iż nie miała na stanie armat przeciwpancernych. Wówczas japońskie czołgi wykonały zwrot na zachód, aby obejść 26. pułk, który następnie odparł atak podążającej za czołgami piechoty i zadał jej duże straty. Zwiadowcy kontratakowali i zatrzymali się dopiero, gdy Japończycy wprowadzili do rejonu walk więcej czołgów. Rano japoński 2. Pułk Formosa przyłączył się do ataku na 26. pułk, który w tym momencie był zbyt zaangażowany w walkę, aby się wycofać: kontynuował więc walkę. Na miejsce starcia przybył Wainwright i rozkazał dowódcy 26. pułku, generałowi brygady Clintonowi A. Pierce’owi, którego jednostka zmalała do czterystu pięćdziesięciu ludzi, aby przeniósł rannych na tyły, wycofał niepotrzebny personel i prowadził działania opóźniające, wycofując się na południowy wschód za rzekę Agno. Walcząc z przeważającymi siłami, kawalerzyści utrzymali stanowiska do 15.30, a następnie rozpoczęli odwrót. Po walce generał Wainwright, który również był kawalerzystą, miał powiedzieć: „Były to prawdziwe działania opóźniające kawalerii, na których widok serce człowiekowi rośnie. Tego dnia Pierce podtrzymał najlepsze tradycje naszej kawalerii”. Ta bohaterska obrona 26. pułku kawalerii była jedną z niewielu godnych pochwały akcji jednostek Grupy Operacyjnej „Luzon Północny” w czasie odwrotu na Bataan.

24 grudnia. Niedysponująca pełnymi siłami, bo bez dwóch pułków, 16. Dywizja generała Morioki, wylądowała w trzech punktach południowego wybrzeża zatoki Lamon we wschodniej części Luzonu, około stu trzydziestu kilometrów od Manili. Jej zadaniem po wylądowaniu było ruszyć na północny zachód, obejść amerykańskie i filipińskie jednostki, pomaszerować wzdłuż wschodniego brzegu Laguna de Bay i jak najszybciej dotrzeć do Manili. Dysponująca trzema filipińskimi dywizjami Grupa Operacyjna „Luzon

Halftrack

Południowy” generała dywizji George’a M. Parkera otrzymała zadanie obrony tej części wyspy, ale jej siły były bardzo rozproszone. Desanty w zatoce Lamon zaskoczyły amerykańskie naczelne dowództwo – USAFFE. Część wojsk Parkera znajdowała się na zachodnim wybrzeżu w oczekiwaniu na lądowanie niedaleko Batangas, skąd prowadzi prosta droga do Manili. Inne jednostki znajdowały w marszu.
Wieczorem wojska Morioki znalazły się już na brzegu i posuwały na północny zachód w kierunku Manili, przeprowadzając plan oskrzydlenie.

24 grudnia, popołudnie. Prezydent Quezon, wysoki komisarz Sayre, ich rodziny i personel popłynęli na Corregidor na pokładzie kursującego między wyspami parowca „Mayan”. WPO-3 wszedł w życie. Niszczeniu amunicji, której nie można wywieźć z Manili, a także z okolicznych obiektów wojskowych, takich jak Fort McKinley oraz lotniska Nichols i Nielson, towarzyszyły wielkie eksplozje. W stoczni Marynarki Wojennej w Cavite podpalono milion baryłek ropy. W Manili panowało zamieszanie. Witryny sklepowe były zaklejone taśmami papierowymi, wejścia barykadowane workami z piaskiem, wszędzie, gdzie było to możliwe, kopało się prowizoryczne schrony przeciwlotnicze.
Wigilia Bożego Narodzenia. Generał MacArthur, jego żona Jean, czteroletni syn Arthur, kantońska niańka Ah Cheu i członkowie sztabu na nabrzeżu pod hotelem „Manila” weszli na pokład parowca „Don Esteban”, przy dźwiękach orkiestry grającej w restauracji. To ostatni występ orkiestry w hotelu „Manila” na najbliższe cztery lata.

25 grudnia. Generał Wainwright usiłował utworzyć linię obrony za rzeką Agno. Generał MacArthur zorganizował swoje stanowisko dowodzenia na Corregidorze.

26 grudnia. Japońska 48. Dywizja przełamała linię obrony na Agno, rzucając na amerykańsko-filipińskie pozycje czołgi, piechotę i ciężką artylerię. Wojska generała Wainwrighta znowu znalazły się w pełnym odwrocie. Generał MacArthur ogłosił Manilę miastem otwartym.

Manila – otwarte miasto, grudzień 1941r.

25 grudnia — 1 stycznia. Wojska Północnego i Południowego Luzonu, wykonując założenia WPO-3, prowadziły działania opóźniające, wycofując się w stronę Bataanu i na sam półwysep. Małe jednostki oraz barki przewoziły na Corregidor i Bataan zapasy.

31 grudnia. Dowództwo USAFFE w Manili kierowane przez generała brygady Richarda J. Marshalla kończyło pracę i przygotowało się do przenosin na Corregidor. Stolica była przygnębiona, ale w kilku kabaretach, nocnych klubach i hotelach odbywały się przyjęcia nowo-roczne. Nie paliły się jednak sztuczne ognie, nie było też słychać syren, za to wybuchy w pobliskich obiektach wojskowych oraz płonące paliwo i zapasy przypominały świętującym, że toczy się wojna, a jej przebieg nie jest pomyślny.

1 stycznia 1942 roku. Przed opuszczeniem Manili generał brygady Charles C. Drake otworzył wszystkie pozostałe składy wojskowe w rejonie portu dla ludności cywilnej. Tłumy Filipińczyków wyniosły rozmaite łupy, w tym mrożoną żywność z chłodni. Porzucone śmieci przez wiele dni pokrywały ulice Manili.

1 stycznia. Wojska Wainwrighta i Parkera zbliżały się do Bataanu od północy i południa, prowadząc działania opóźniające w kierunku Manili. Generałowi Wainwrightowi pozostało zaledwie szesnaście z dwudziestu ośmiu tysięcy ludzi, jakimi dysponował na początku walk. Ten spadek liczebności spowodowany był głównie dezercjami filipińskich rezerwistów. Grupie południowej generała Parkera powodziło się lepiej: z piętnastu tysięcy żołnierzy zostało czternaście.

2 stycznia. Japończycy wkroczyli do Manili.

6 stycznia. Większość wojsk z grupy północnej i południowej przeszła przez rzekę Pampanga na Bataanie i wysadziła za sobą mosty.

7 stycznia. Zaczęła się bitwa o Bataan. Grupa Operacyjna „Luzon Północny” Wainwrighta, w tym czasie I Korpus z trzema dywizjami, znajdował się z lewej strony, Grupa Operacyjna „Luzon Południowy” Parkera, przemianowana na II Korpus z czterema dywizjami, znalazł się z prawej. Ich linie przecięły półwysep i górę Natib, tak gęsto zarośnięta, iż uważa się ją właściwie za niemożliwą do sforsowania. Linie rozgraniczenia korpusów biegły wzdłuż łańcucha górskiego ciągnącego się od Natib do Mariveles na południu. I Korpus Waiwrighta został rozwinięty w niezamieszkanym, gęsto zalesionym terenie. Waiwright i Parker dysponowali w sumie piętnastoma tysiącami żołnierzy amerykańskich i i sześćdziesięcioma pięcioma tysięcy filipińskich rezerwistów, którzy wykazywali jednak mniejszą wartość bojową, ze względu na gorsze wyposażenie i wyszkolenie. Sytuacja na Bataanie była trudna: żywności dla stu tysięcy ludzi miało starczyć na miesiąc, a oprócz wojsk na półwyspie znajdowało się dwadzieścia sześć tysięcy uciekinierów, którzy błąkali się samopas. Brakowało także lekarstw, panowała malaria i inne choroby, pasożyty, takie jak tęgoryjec, wszechobecne w dżungli wilgotnych i splątanych zarośli Bataanu. Wcześniejsze planowanie i wcielenie w życie WPO-3 przyniosło jednak pewne rezultaty. Na Bataanie zorganizowano dwa szpitale ogólne, przy odpowiednim racjonowaniu, produktów naftowych miało według szacunków wystarczyć na kilka miesięcy, saperzy zdołali przewieźć na Bataan i Corregidor sto tysięcy ton materiałów wybuchowych, drutu kolczastego, worków z piaskiem, drewna i materiałów budowlanych.

9 stycznia. Brak chininy i nieodpowiednia dieta spowodowały, że wiele tysięcy żołnierzy cierpiało na gorączkę i dreszcze; przez większość czasu ich sprawność bojowa była niska.

9 stycznia, 15.00. Japończycy rozpoczęli atak na Bataan od zmasowanej nawały artyleryjskiej na stanowiska II Korpusu. Jego artyleria odpowiedziała na nią „szczególnie zaciekle”.

10 stycznia. MacArthur przybył do Mariveles, a potem udał się East Road na stanowisko dowodzenia Parkera i przeprowadził inspekcję na tym odcinku. Następnie odjechał do Wainwrighta w celu sprawdzenia jego pozycji. Wainwright zaproponował, by ten przeprowadził inspekcję baterii armat kalibru 155 milimetrów. MacArthur odpowiedział „Nie chcę ich oglądać, chcę je słyszeć”.

155mm

10 stycznia. Japończycy po raz pierwszy zażądali poddania się wojsk na Bataanie. Zrzucili za linią frontu wiadomość Hommy do MacArthura. W odpowiedzi artyleria II Korpusu zwiększyła natężenie ognia.

9 – 23 stycznia. Na całej linii frontu trwają zacięte walki.

23 stycznia. MacArthur rozkazał I i II Korpusowi wycofać się na nowe linie obrony w połowie długości półwyspu, mniej więcej osiem kilometrów za pierwotnymi pozycjami wzdłuż biegnącej ze wschodu na zachód drogi Pilar-Bagac.

23 stycznia — 1 lutego. Japoński 20. pułk piechoty przeprowadził z morza desant w trzech punktach południowo-zachodniego wybrzeża Bataanu, starając się oskrzydlić I Korpus. Rozpoczęła się tzw. „bitwa o przyczółki”.

26 stycznia. Na wchodzie Japończycy zajęli nową linię obrony. Homma wydał rozkaz zaatakowania na całej długości frontu wszystkimi siłami. Natarcie kończy się fiaskiem i ogromnymi stratami Japończyków.

24 stycznia. Trzystu Japończyków z 20. pułku piechoty dotarło do zboczy góry Pucot, wzniesienia o wysokości 188 metrów, będącego w odległości zaledwie około tysiąca ośmiuset metrów od portu Mariveles. Komandor porucznik Francis J. Bridget dowodził liczącym sześciuset ludzi batalionem morskim w Mariveles. Gdy morski posterunek obserwacyjny zameldował, że Japończycy znajdują się w pobliżu góry Pucot, Bridget wysłał część swojego pododdziału, w celu odparcia napastników. W czasie pierwszej walki marynarze z batalionu morskiego, nie mający przeszkolenia w taktyce walki piechoty, zareagowali na bezpośrednie starcia nerwowo i nieumiejętnie. Ich zachowanie zdezorientowało jednak Japończyków. Jeden z nich zapisał w dzienniku, że widział amerykański „oddział samobójczy nowego typu”, którego żołnierze mają mundury w jaskrawym kolorze. „Kiedy te zjawy dotrą do otwartej przestrzeni — odnotował Japończyk — starają się sprowokować nasz ogień, siadając, rozmawiając głośno i paląc papierosy”. Owe „mundury o jaskrawej barwie”, które dostrzegł nie wierzący własnym oczom Japończyk, były rezultatem próby ufarbowania białych bluz i spodni na kolor khaki. Ale zamiast niego wyszedł „paskudny, żółto-musztardowy”.

Filipińscy Zwiadowcy

1 — 15 lutego. Podpułkownik Edmund J. Lilly junior, dowódca 57. pułku piechoty (jego S-3 był major Harold K. Johnson, który później został szefem sztabu Wojsk Lądowych), razem z 2. batalionem 45. pułku piechoty oraz kilkoma czołgami 12 lutego kontratakował wzdłuż linii obrony góry Pucot i zepchnął wroga z powrotem do morza.
W czasie trzytygodniowych „walk o przyczółki” Amerykanie stracili siedemdziesięciu ludzi, a stu odniosło rany. Straty japońskie były natomiast ogromne. Na jednym tylko odcinku Amerykanie i Filipińczycy zniszczyli całkowicie batalion w sile dziewięciuset żołnierzy i niemal wyeliminowali drugi.
Generał dywizji Naoki Kimura, dowódca japońskich sił desantowych, które próbowały oskrzydlić I Korpus, spostrzegł, że dalsze przysyłanie uzupełnień na przyczółki jest daremnym trudem, i podjął próbę uratowania znajdujących się na nich żołnierzy. W rezultacie z wojsk przeprowadzających desant z życiem uszło zaledwie osiemdziesięciu ludzi. Piętnastego lutego zniknęło bezpośrednie zagrożenie dla zachodniego wybrzeża i Mariveles. Amerykanie przez jakiś czas będą mogli cieszyć się zdecydowanym zwycięstwem. Pomimo ciągłego odwrotu odnieśli jeszcze kilka sukcesów.

8 lutego. Homma odbył naradę ze swoim sztabem. Chciał ustalić jakie działania należy podjąć, aby ocalić wszystko, co się da, z nieudanej ogólnej ofensywy rozpoczętej 26 stycznia. Podjął decyzję: wycofać wojska, przerwać kontakt bojowy z przeciwnikiem oraz zwrócić się do Cesarskiego Naczelnego Dowództwa w Tokio z prośbą o posiłki. Chcąc wyprowadzić niektóre ze swoich jednostek, rozkazał zaatakować II Korpus, by umożliwić odwrót 16. Dywizji znajdującej się na wschodnim skrzydle.

15 lutego. Japoński atak poprzedziło przygotowanie artyleryjskim i bombardowanie. Natarcie to miało charakter maskujący, polegało na intensywnych działaniach patroli, jednak Amerykanie nie dali się oszukać. Japońska 14. Armia, która w tym czasie składała się z 16. Dywizji Piechoty, 65. Brygady, 7. pułku pancernego i około siedemdziesięciu myśliwców i bombowców, została zatrzymana. Wojska Hommy straciły siedem tysięcy ludzi, a dwanaście tysięcy zostało wyłączonych z akcji z powodu malarii, beri-beri, biegunki i innych chorób tropikalnych. 14. Armia przestała istnieć jako licząca się siła bojowa. Homma przeszedł do obrony i poprosił Tokio o więcej wojsk.

GI

Cztery lata później Homma, stojąc przed trybunałem w Manili oskarżony o zbrodnie wojenne, przyznał, że w połowie lutego 1942 roku jego 14. Armia była „w bardzo złym stanie”. Według jego oceny miał w owym czasie zaledwie trzy bataliony zdolne do efektywnego działania i gdyby MacArthur postanowił przeprowadzić przeciwnatarcie, wszedłby do Manili, „nie napotykając większego oporu z naszej strony”.
Cesarskie Naczelne Dowództwo poleciło Hommie zająć Luzon w czasie pięćdziesięciu dni. 15 lutego już co najmniej o dwa tygodnie przekroczył wyznaczony termin, a nadal tkwił przed pozycjami obronnymi na Bataanie z praktycznie niezdolną do działania armią.
Stan japońskich wojsk skłonił niektórych amerykańskich oficerów, a zwłaszcza generała brygady Clifforda Bluemela, dowódcę 31. Dywizji wojsk filipińskich, do wysunięcia propozycji przeprowadzenia przeciwuderzenia i odtworzenia poprzedniej linii obrony na Bataanie. Bardziej agresywni oficerowie byli zwolennikami jeszcze ambitniej¬szych działań — część sugerowała nawet powrót do Manili.
Jednak dowództwo II Korpusu odrzuciło wniosek Bluemela. Sztab MacArthura również zakwestionowałby tę koncepcję ze słusznych, taktycznych powodów – Japończycy panowali zarówno na morzu wokół Filipin, jak i w powietrzu nad nimi. W rezultacie mogli do woli dostarczać uzupełnienia oraz posiłki dla swoich wojsk, Amerykanie zaś zostaliby w końcu zmuszeni do ponownego wycofania się w głąb półwyspu Bataan.
Japończycy i Amerykanie pozostali okopani na swoich pozycjach obronnych wzdłuż linii Orion-Bagac. Dochodziło do drobnych utarczek, działań patroli i wymiany ognia artyleryjskiego, ale brak było znaczących starć.

Połowa lutego. Morale amerykańskich i filipińskich wojsk było bardzo wysokie. Pewien oficer napisał do swojego przełożonego w sztabie MacArthura: „Nastrój naszych frontowych oddziałów wydaje się bardzo dobry i chcą one przejść do ofensywy. W chwili obecnej wygląda na to, że na naszym prawym skrzydle są tylko martwi Japończycy i tony porzuconego sprzętu, który zbieramy […]. Zachowanie jeńców sprawia wrażenie, że morale Japońców jest bardzo niskie”.
W tym samym czasie także generał Wainwright meldował, iż po klęsce Japończyków na linii Orion-Bagac nastrój jego wojsk osiągnął najwyższy punkt.

15 lutego — 3 kwietnia. Przerwa w bitwie o Bataan. Wojskom amerykańskim i filipińskim kończyła się chinina oraz żywność. „Walczące Skurwysyny z Bataanu” stały się „chodzącymi szkieletami”, otrzymywali bowiem najpierw pół, a potem jedną trzecią racji żywnościowych. Pomimo zagłodzenia, Japończycy przenikali za amerykańskie linie i terroryzowali tyły, mordując śpiących, paląc składy, kradnąc broń i atakując z zasadzki patrole. Do niedawna wysokie morale amerykańskich wojsk zaczęło gwałtownie spadać. Głód, choroby i naloty zebrały swoje żniwo.

Obrońcy Bataanu

23 lutego. Roosevelt przemówił do narodu. Nie daje Filipinom żadnej nadziei. Przedstawił on całościową strategię prowadzenia drugiej wojny światowej — zwycięstwo nad Hitlerem jest na pierwszym miejscu.

Pomimo tej strategii, Stany Zjednoczone na początku 1942 roku podjęły próbę uwolnienia wojsk walczących na Filipinach. Generał MacArthur, a potem generał Wainwright nieustannie nękali swoich przełożonych w Waszyngtonie, domagając się w bardzo zdecydowany sposób podjęcia wysiłków w celu rozerwania japońskiej pętli i przełamania w jakikolwiek sposób blokady wokół Filipin. Na początku 1942 roku Stany Zjednoczone wysyłały większą część ludzi i materiałów wojennych na teatr działań wojennych na Pacyfiku. Ponadto zorganizowały program przełamywania blokady Filipin przez jednostki nawodne, okręty podwodne i samoloty wyruszające z Australii i Indii Holenderskich. Działania mające uwolnić oblężony garnizon były zdecydowane, konkretne i prowadzone z pełnym zaangażowaniem.
Japońskie panowanie w rejonie południowo-zachodniego Pacyfiku i dominacja na morzu wokół Archipelagu Filipińskiego powodowały jednak, że niemal każda próba przełamania blokady przez Stany Zjednoczone kończyła się niepowodzeniem. W konsekwencji głodujące, chore i wycieńczone wojska na Bataanie czuły się odcięte od świata i porzucone — chociaż w rzeczywistości czyniono znaczne wysiłki, aby im pomóc.

10 marca. MacArthur wezwał Wainwrighta na Corregidor i poinformował go, że otrzymał od Roosevelta rozkaz ewakuowania się do Australii, skąd miał rozpocząć walkę w celu ostatecznego odzyskania Filipin. Wainwright miał dowodzić wszystkimi siłami na Luzonie, a MacArthur utrzymać władzę nad całością wojsk na Filipinach i sprawować ją ze swojego nowego stanowiska dowodzenia w Australii. „Jeżeli przedostanę się do Australii — obiecał Wainwrightowi — wrócę najszybciej, jak to będzie możliwe„.
Nowa struktura wymagała stworzenia na Filipinach czterech dowództw: Sił Luzonu, Obrony Portu, Sił Visayas i Sił Mindanao. Generał MacArthur pozostawił na stanowisku szefa sztabu USAFFE generała brygady, Lewisa C. Beebe’a, zamierzając za pośrednictwem jego oraz sztabu USAFFE dalej dowodzić wszystkimi wojskami na Filipinach. W bardzo bliskiej przyszłości układ ten okaże się wyjątkowo kłopotliwy dla generała Wainwrighta.

12 marca, godzina 19.15. Generał MacArthur, jego żona, syn, niania i siedemnastu oficerów sztabowych zaokrętowało się w Przystani Południowej na cztery ścigacze torpedowe. MacArthur zatrzymał się na nabrzeżu spoglądając na Corregidor. Napisał później:
Na przystani zauważyłem, że ludzie mi się przyglądają. Straciłem ponad 11 kilogramów, żyjąc na tych samych racjach żywnościowych co żołnierze, i musiałem wyglądać koszmarnie — wychudzony, w starym, brudnym mundurze – nie jak obwieszony medalami dowódca, dający przykład swoim wyglądem- Cóż za zmiany zaszły w tak pięknym niegdyś miejscu! Błądziłem oczami po rozbitych i przemielonych płaszczyznach skały. Zniknęło zielone listowie drzew i krzewów, kwiaty. Zniknęły budynki, szopy. Grad pocisków nieustających bombardowań zniszczył, pogrzebał i rozerwał wszystko. Paskudne czarne blizny wyznaczały dymiące szlaki, po których ogień wędrował z jednego końca wyspy na drugi. Z wielkich jam i groźnych pęknięć strzelały fontanny płomieni. Ponury krajobraz przedstawiał jedynie mroczną masę zniszczenia. Ponad tymi ruinami odszukałem „Topside”, skąd wciąż brzmiał wyzywająco głęboki ryk ciężkich armat, a czerwone rozbłyski z luf rozdzierały gęstniejący mrok […]
Zapadła już ciemność i wodę zaczęła marszczyć lekka nocna bryza. Ogień nieprzyjaciela ustał i zapadła niespokojna cisza. Sprawiało to wrażenie, jakby martwi przechodzili obok, niesieni odorem zniszczenia.
W nocnym powietrzu wyraźny stał się zapach brudu. Uniosłem czapkę w geście pożegnania i poczułem, jak blednie mi twarz, a jej mięśnie skręcają się w nagłym, konwulsyjnym spazmie. Usłyszałem czyjeś pytanie: „Sierżancie, jaką on ma szansę, by się przedostać?” i burkliwą odpowiedź: „Nie wiem. To szczęściarz. Może jedną na pięć”. Wszedłem na pokład PT-41. „Proszę odcumować, kiedy będzie pan gotów, Buck” – powiedziałem.

Battling Bastards of Bataan

18 – 19 marca. Dowódca USAFFE otrzymało dwie depesze z Waszyngtonu – jedną od generała Marshalla, szefa sztabu Wojsk Lądowych, drugą od Roosevelta. Z każdej z nich wynikało, że nadawca uważa Wainwrighta, a nie MacArthura, za naczelnego dowódcę USAFFE.

19 marca. Dwie depesze od Marshalla wyjaśniły, że dowódcą wojsk na Filipinach jest Wainwright. Pierwsza informowała odbiorcę o awansie do stopnia generała broni, druga stwierdziła jednoznacznie: „Po odjeździe generała MacArthura zostaje pan dowódcą wojsk Stanów Zjednoczonych na Filipinach. Dzienne raporty ma pan przekazywać, komunikując się bezpośrednio z Ministerstwem Wojny„.

20 marca. Generał Beebe poinformował Wainwrighta o jego awansie i mianowaniu na dowódcę wojsk Stanów Zjednoczonych na Filipinach.

21 marca. Wainwright przeniósł się na Corregidor.

Koniec marca. Do walki zdolna była jedna czwarta z osiemdziesięciu tysięcy amerykańskich i filipińskich żołnierzy na Bataanie. Dziesiątkowała ich malaria, denga, szkorbut, beri-beri, biegunka i wyczerpanie nerwowe. Racje żywnościowe wynosiły jedną czwartą normalnych. Ludzie otrzymywali od 227 do 293 gramów ryżu dziennie. Próbowali to uzupełniać złapanymi rybami, mięsem mułów, koni, psów, małp oraz iguan. Filipińscy żołnierze potrafili zdobyć żywność na miejscu — w tym również kurczaki, świnie, pędy bambusa, mango, banany i węże. Morale gwałtownie spadło. Większość Amerykanów zrozumiała, że koniec — klęska i obóz jeniecki — są bliskie. Filipińczycy natomiast sądzili, że będą mogli wrócić do domu.

Amerykanie słuchają audycji radiowej „Voice of Freedom”

Luty — marzec. Homma otrzymał bardzo duże posiłki. Z Szanghaju przybyła licząca jedenaście tysięcy ludzi 4. Dywizja, 25 lutego dotarł czterotysięczny Oddział Wydzielony Nagano, 16 marca na lotnisku Clark Field wylądowało sześćdziesiąt dwusilnikowych bombowców, a trzy tysiące pięciuset ludzi uzupełniło straty poniesione przez 16. Dywizję i 65. Brygadę.

25 marca. Homma wydał wszystkim głównym dowódcom rozkazy związane z mającą wkrótce nastąpić ofensywą na Bataanie.

26 marca — 3 kwietnia. Z każdym dniem nasilały się japońskie naloty i ostrzał artyleryjski. Amerykańska artyleria przeciwlotnicza na dobrą sprawę nie zwalczała samolotów wroga. Japońskie lotnictwo i artyleria skoncentrowały swoje działania przede wszystkim na linii frontu, posterunkach obserwacyjnych i cięższej artylerii.

3 kwietnia. Dzień rozpoczęcia japońskiego natarcia. Był to Wielki Piątek, a jednocześnie rocznica wstąpienia na tron legendarnego cesarza Jimmu, pierwszego władcy Imperium.

Amerykański żołnierz z butelką zapalającą czeka na zbliżający się japoński czołg w swoim okopie. Bataan, kwiecień 1942r.

3 kwietnia, 9.00. Japońska artyleria otwarła ogień ze stu pięćdziesięciu armat, haubic oraz moździerzy i aż do 15.00 jedynie z półgodzinną przerwą, prowadziła – jak określili to ocalali ludzie – „niszczącą nawałę”. Również japońskie bombowce wykonały sto pięćdziesiąt lotów bojowych przeciwko obrońcom, straszliwie oszołomionym ostrzałem i zmęczonym walką.

3. kwietnia, 15.00. Japońskie 4. Dywizja i 65. Brygada, silnie wspierane przez artylerię, moździerze i czołgi, uderzyły na odcinek lewego skrzydła II Korpusu, obsadzony przez 41. Dywizję (filipińską). Był to najsłabszy punkt całej linii obrony. Na 41. DP spadła główna część pięciogodzinnego przygotowania artyleryjskiego i lotniczego. Jej żołnierze byli oszołomieni i oślepieni pyłem oraz pożarami wywołanymi przez bomby zapalające. Płomienie wybuchały wszędzie wzdłuż frontu. Filipińczycy uciekali na południe. Dowódcy i amerykańska żandarmeria wojskowa nie byli w stanie ich zatrzymać. 41. Dywizja została rozbita, zanim dotarł do niej rozpoczęty po nawale artyleryjskiej atak japońskiej piechoty i czołgów.

4 kwietnia, rano. Japończycy ponownie rozpoczęli natarcie od silnego przygotowania artyleryjskiego i lotniczego, przeprowadzonego w rejonie dokonanego w poprzednim dniu przełamania obrony przeciwnika. Posuwali się ponad trzy i pół kilometra na linii rozgraniczenia pomiędzy I i II Korpusem.

5 kwietnia, Wielkanoc. Japończycy po raz kolejny rozpoczęli miażdżący ostrzał artyleryjski i naloty. O 10.00 rozpoczęli działania na ziemi.

Wielkanoc, wieczór. Japończycy przerwali amerykańską obronę, zniszczyli dwie filipińskie dywizje i zdobyli górę Samat.

Japończycy niszą amerykańsko-filipińskie umocnienia za pomocą miotacza ognia. Bataan, 1942r.

6 kwietnia, rano. Amerykanie i Filipińczycy przeprowadzili przeciwnatarcie, aby częściowo odzyskać stracone tereny. Kontratak nie udał się. Japończycy przejęli inicjatywę i podjęli dalszy marsz na południe. 6 kwietnia o zmierzchu wojska II Korpusu znalazły się w pełnym odwrocie.

6 – 9 kwietnia. Na Corregidor z Bataanu uciekło dwa tysiące żołnierzy i sto cztery pielęgniarki.

8 kwietnia. MacArthur z Australii rozkazał Wainwrightowi kontratakować. Ten przekazał rozkaz generałowi Kingowi, dowódcy Sił „Luzon”, oznajmiając równocześnie, że „Siły «Luzon» w żadnych okolicznościach nie mogą skapitulować”. Generał King, doskonale zdając sobie sprawę z sytuacji na Bataanie, postanowił nie wykonywać rozkazu.
Ostatnie dwa dni obrony to historia postępującego rozpadu i ostatecznego załamania. Linie obrony są tworzone i opuszczane, zanim zostaną w pełni obsadzone. Łączność jest zerwana i dowództwa wyższych szczebli nie znają sytuacji na linii frontu. Rozkazy są wydawane i odwoływane, ponieważ nie można ich wykonać. Uciekinierzy w coraz większej liczbie podążają na tyły, aż w końcu zablokowują wszystkie drogi i uniemożliwiają jakikolwiek ruch w stronę frontu. Pododdziały znikają w dżungli bez śladu. W czasie dwóch dni rozpierzcha się cała armia.”

8 kwietnia, północ. Stanowisko dowodzenia Grupy Operacyjnej „Luzon Północny” znalazło się na drodze pomiędzy Mariveles a Cabcaben. Generał King wezwał swój sztab do namiotu i poinformował, że postanowił poddać Siły „Luzonu”. Stwierdził wyraźnie, że „sam podjął tę hańbiącą decyzję” i zrobił to, ponieważ „nie może dopuścić, aby ktokolwiek inny został obciążony choćby częścią odpowiedzialności„. Powiadomił również, że nie porozumiał się z generałem Wainwrightem, gdyż „nie chce, aby poczuł się on zmuszony do przejęcia części odpowiedzialności. Nasz przepełniony do granic możliwości szpital znajduje się na linii natarcia wroga i jest w zasięgu lekkiej artylerii przeciwnika. Nie dysponujemy żadnymi możliwościami stawienia zorganizowanego oporu„.

9 kwietnia. Generał King wydał wszystkim oddziałom i pododdziałom rozkaz kapitulacji po wcześniejszym zniszczeniu całego wyposażenia, prowiantu, amunicji i paliwa. O godzinie 3.00 oficerowie sztabowi generała Kinga, pułkownik Williams i major Hurt, na jego rozkaz wyruszyli, aby spotkać się z japońskim dowódcą. Przekroczyli linię frontu z prześcieradłem powiewającym nad ich jeepem. Za japońskimi liniami minęli amerykańskich jeńców ze związanymi na plecach rękami. Japoński żołnierz poprowadził Williamsa i Hurta na stanowisko dowodzenia generała Kameichiro Nagano, którego wojska systematycznie i bez przeszkód nacierały przez East Road. Nagano oznajmił amerykańskim oficerom, że spotka się z generałem Kingiem koło Lamao.

9 kwietnia. Generał Wainwright na Corregidorze nie zdawał sobie sprawy, że generał King poddawał właśnie Siły „Luzonu”. Doskonale jednak orientował się, że są one niszczone. 8 kwietnia wysłał depesze do Marshalla i MacArthura, informując ich „z głębokim żalem”, że wojska na Bataanie „przestają istnieć”.

9 kwietnia, 3.00. Generał Wainwright odbył telefoniczną rozmowę z generałem Kingiem, który jednak nie poinformował go, że wysłał dwóch oficerów, aby uzgodnili kapitulację jego siedemdziesięciu ośmiu tysięcy ludzi.

Obrońcy Bataanu po kapitulacji

9 kwietnia, 6.00. Generał Wainwright dowiedział się od podpułkownika Jesse’a T. Traywicka Juniora, swojego pomocnika oficera i operacyjnego, że generał King prowadzi pertraktacje w sprawie kapitulacji. Wainwright oszołomiony krzyknął do Traywicka: „Niech pan wraca i powie mu, żeby tego nie robił”. Było już jednak za późno. Oficerowie łącznikowi Kinga byli w drodze do linii japońskich wojsk.

9 kwietnia. Generał Wainwright depeszował do generała MacArthura:
Dzisiaj o 6 rano generał King […] bez mojej wiedzy i zgody wysłał parlamentariuszy do japońskiego dowódcy. W chwili gdy o tym usłyszałem, potępiłem jego działania i poleciłem, by nie kapitulował. Poinformowano mnie, że jest już za późno, aby poczynić jakiekolwiek zmiany, że działania zostały podjęte […] Prawdziwym powodem tej straszliwej katastrofy jest fizyczne wyczerpanie i choroby wynikające z długiego okresu niedożywienia. Gdy dowiem się, jakie uzgodniono warunki, dam panu znać.”

9 kwietnia, 9.00. Major Hurt, który kilka godzin wcześniej razem z pułkownikiem Williamsem udał się na stanowisko dowodzenia generała Nagano, powrócił, by poprowadzić generała Kinga, jego dwóch adiutantów i oficera operacyjnego pułkownika Jamesa V. Colliera na miejsce spotkania z generałem Nagano. Po opuszczeniu stanowiska dowodzenia grupa generała Kinga dwoma jeepami ruszyła w kierunku linii japońskich. Po drodze, mimo białych flag umieszczonych na samochodach, co kilkaset metrów była ostrzeliwana przez latające nisko japońskie samoloty i zmuszana do ukrywania się w rowach lub pobliskiej dżungli. Ostatni czysty i wykrochmalony mundur generała Kinga szybko znalazł się w strzępach. W końcu grupa przejechała przez most na rzece Lamao. Minęli tam Japończyków z bagnetami na karabinach. Następnie spotykali japońskiego żołnierza, który prowadził Amerykanów do domu, przed którym wraz z pułkownikiem Williamsem czekał generał Nagano.

9 kwietnia, 11.00. Japoński dowódca stwierdził, że nie ma pełnomocnictw, by załatwić z nim sprawę poddania Sił „Luzon”, ale zapowiedział, że wkrótce przybędzie oficer ze sztabu generała Hommy. Kilka minut później w lśniącym cadillacu przyjechał pułkownik Motoo Nakayama, starszy oficer operacyjny 14. Armii. Spytał on Kinga: „Czy to pan jest generałem Wainwrightem?”. Nieco zaskoczony King przedstawił się. Wtedy Nakayama oznajmił mu, że będzie musiał sprowadzić Wainwrighta, ponieważ Japończycy przyjmą kapitulację tylko od niego. King powtórzył, iż może poddać jedynie wojska na Bataanie, które nie są już zdolne do walki. Poprosił o dwunastogodzinne zawieszenie broni na zebranie rannych oraz o zgodę, by jego wojska wyszły z Bataanu prowadzone przez swoich oficerów i podoficerów. Chciał także, by ranni i chorzy mogli jechać pojazdami, które w tym celu zachował i zebrał. Ze swojej strony obiecał, że dostarczy ludzi do punktu wyznaczonego przez generała Hommę.

Generał King omawia warunki kapitulacji z Japończykami.

Prowadzenia pertraktacji w jakimkolwiek ograniczonym zakresie Jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia – odpowiada Nakayama – jeżeli wojska na Bataanie chcą się poddać, będą musiały to zrobić poszczególnymi jednostkami, dobrowolnie i bezwarunkowo„. Generał King wyciągnął mylny wniosek, że Nakayama w ten sposób przyjmuje jego bezwarunkową kapitulację. W każdym razie rozumiał, że nie ma wyboru. Mimo to kilkakrotnie domagał się zapewnienia, że jego żołnierze będą traktowani jak jeńcy objęci konwencją genewską. W pewnym momencie generał King spytał: „Czy nasi żołnierze będą dobrze traktowani?„. Nakayama odpowiada sztywno: „Nie jesteśmy barbarzyńcami„. Kilka następnych tygodni wykazało fałsz tego oświadczenia.

9 kwietnia, 12.30. Generał King poddał bezwarunkowo siedemdziesiąt sześć tysięcy swoich żołnierzy. Jest to największa kapitulacja wojsk Stanów Zjednoczonych w historii. Nakayama poprosił o szablę generała Kinga. Ten odpowiedział, że pozostawił ją w Manili razem z innymi przedmiotami osobistymi nienależącymi do wyposażenia bojowego. Nakayama był wyraźnie zawiedziony tą informacją, ale po krótkiej, ekscytującej dyskusji zgodził się przyjąć jako symbol kapitulacji pistolet. Pozostali oficerowie z grupy generała Kinga również położyli pistolety na stole.

Japońscy żołnierze świętują zwycięstwo po zajęciu półwyspu Bataan.

Wydarzenia, które nastąpiły po kapitulacji generała Kinga, składają się na chaotyczną, pełną niejasności opowieść o rozpadzie wygłodzonej, chorej i zwyciężonej armii. Historia ta osiągnęła swój tragiczny punkt szczytowy wśród koszmarów i okrucieństw liczącego 105 kilometrów „marszu śmierci” z Mariveles do Camp O’Donnel. Pozbawieni jedzenia i wody, ograbieni z przedmiotów osobistych i wyposażenia, zmuszeni do marszu w palącym słońcu i zatrzymywani na postój w miejscach, w których brakowało najbardziej elementarnych urządzeń sanitarnych, w czasie swojej wędrówki do niewoli żołnierze generała Kinga byli bici, okładani pałkami, cięci szablami i bagnetami przez japońskich zwycięzców. Dzielni żołnierze, „Walczące Skurwysyny z Bataanu”, zdecydowanie zasłużyli sobie na przyzwoite traktowanie, ale ich wrogowie mieli dla nich jeszcze większe udręczenia i upokorzenia niż te, które zdążyli już wycierpieć. Żaden z nich nie wiedział, jaki los ich czeka, ale wielu spoglądało w przyszłość z ciężkim sercem, „powątpiewaniem, złymi przeczuciami i niepewnością”. Podczas marszu śmierci zgięło co najmniej dwadzieścia jeden tysięcy żołnierzy filipińskich i amerykańskich.

Marsz Śmierci

Walka o Bataan dobiegła końca. „Walczące Skurwysyny” na jakiś czas zatrzymały Japończyków i w pewnym momencie zmusiły ich do odwrotu. Żołnierzy amerykańskich pokonał nie tylko wróg, ale również choroby, głód i postępujące osłabienie, wycieńczenie spowodowane przebywaniem w dżunglach, brak lekarstw i niedostatek pożywienia.
Cierpienia Bataanu skończyły się.

Nagłówki gazet w USA obwieszczające kapitulację Bataanu.

Wielu żołnierzy próbowało z upadającego Bataanu dostać się na Corregidor. Udało się to tylko 1200 mężczyznom i kobietom. Po upadku półwyspu, Homma przeniósł artylerię na południowy kraniec Bataanu – ostrzał rozpoczął się 1 maja i trwał aż do 5 maja, kiedy japońskie wojska generała Kureo Tanaguchi’ego wylądowały na Corregidorze. Na plażach Japończycy napotkali silny opór, wsparty dodatkowo 4 pułkiem Piechoty Morskiej i ewakuowanymi z Bataanu. Jednak wkrótce obrońcom zaczęło brakować amunicji. Około 9:30 Japończykom udało się sprowadzić trzy czołgi na plaże. To przesądziło o wycofaniu się obrońców do ostatnich linii obronnych przy wejściu do tunelu Malinta. W tunelu znajdował się tysiąc rannych, niezdolnych do obrony i ze względu na nich Wainwright postanowił skapitulować – tak skończyła się batalia o Filipiny z 1942 roku. Część rozproszonych żołnierzy filipińskich i amerykańskich, która nie dostała się do niewoli, uciekła, przystając do, wyjątkowo w następnych latach aktywnego, filipińskiego ruchu oporu.

Amerykanie opuszczają tunel Malinta na Corregidorze

Widmo klęski i pozostawienia ludzi i wysp, które USA podjęło się bronić wisiało nad całym krajem przez długie lata wojny. Szczególnie generał McArthur przeżywał utratę Filipin jako wielki cios. Obiecał on jednak powrócić na wyspy. Zachęcał ludność Filipin do aktywnego działania w ruchu oporu i wyczekiwania na powrót Amerykanów. Ten nastąpił dopiero w 1944 roku, zaś walki trwały do 15 kwietnia 1945, kiedy wojska japońskie ostatecznie skapitulowały. Sam Douglas McArthur po ponownym wejściu na ziemie Filipin wypowiedział słynne słowa „People of the Philippines, I have returned„.
Podczas wyzwalania wysp Amerykanie przekonywali się jak obłudne były słowa Nakayamy, a jak straszny był los jeńców i cywilów.

Powrót MacArthura na Filipiny.

Kampania Filipińska z lat 1944-45 była mało istotna w sensie strategicznym – bezpośrednia oś natarcia na wyspy japońskie prowadzona była bardziej na wschód. Stanowiła ona jednak spełnienie obietnicy McArthura danej ludziom Filipin i obrońcom Bataanu, którzy, wyzwalani z obozów jenieckich, pomimo fatalnej kondycji fizycznej i psychicznej, po latach głodzenia, bicia i chorób, nie posiadali się z radości na widok wojsk MacArthura.

Tym samym u „Skurwysynów z Bataanu” minęło poczucie opuszczenia przez własny kraj, które najlepiej oddaje wiersz Franka Hewletta – ostatniego dziennikarza który opuścił Corregidor:

We’re the battling bastards of Bataan;
No mama, no papa, no Uncle Sam.
No aunts, no uncles, no cousins, no nieces,
No pills, no planes, no artillery pieces
And nobody give a damn
Nobody gives a damn.

 

Autor: Tomasz Sikora

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s